Na Rusinową Polanę z dzieckiem przez Wierch Poroniec. Szybko, łatwo i przyjemnie.

Witajcie ! Hej !

Sobota wieczór. Spoglądamy na prognozę pogody (osobiście korzystamy z AccuWeather, które rzadko zawodzi) a tam optymistyczne wieści. Od rana w niedzielę ciepło i słonecznie. Z pięcioletnią córką ustalamy pobudkę na godzinę 7:00 aby nie było korków i problemów z parkowaniem. Wszak to wakacyjny sezon więc w Zakopanem i na Podhalu turystów całe mnóstwo. Kierunek -> Rusinowa Polana. Córka nie była jeszcze na szlaku, a wszyscy doświadczeni i mądrzejsi od nas w zakresie górskich wycieczek podpowiadają, że nie ma bardziej odpowiedniego kierunku na start i zachętę niż Rusinowa Polana właśnie. No i jeszcze perspektywa spotkania owiec na wypasie ... bierzemy w ciemno. 

Początek zielonego szlaku na Rusinową Polanę
Wybraliśmy opcję startu z parkingu Wierch Poroniec. Z centrum Zakopanego to w zależności od tempa jazdy ok 25 - 30 minut samochodem w kierunku na Łysą Polanę. Pod koniec trasy znajdziemy się na rondzie łączącym drogę z Bukowiny i Zakopanego w stronę Morskiego Oka i Łysej Polany. Na rondzie w prawo i za chwilę po prawej stronie mamy niespecjalnie okazałej wielkości parking (wielu turystów parkuje samochody wzdłuż drogi co jest niezgodne z przepisami i w sytuacji gdy akurat Straż Miejska ma zły dzień grozi mandatem, jak również stwarza niebezpieczeństwo dla innych kierowców). Parking jest płatny co zrozumiałe. Nie ma stawek godzinowych. Całodzienny postój to 25 zł za samochód, nawet gdy odjedziemy po 3 godzinach. Do zaakceptowania.

Parking Wierch Poroniec, Rusinowa Polana
Przy parkingu znajduje się kasa, gdzie kupimy bilety do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Dzieci do lat 7 wejście bezpłatne, dorośli symboliczne 5 zł. Po dopełnieniu formalności startujemy. Oznaczenie szlaku wskazuje nam orientacyjny czas przejścia 1 godz. 20 min. W rzeczywistości pokonamy trasę szybciej, choć dla osób starszych, z niepełnosprawnościami, z malutkimi dziećmi i wózkami może być to realny czas dotarcia do Rusinowej. Niech nikogo bez wprawy i kondycji nie zniechęci pierwsze kilkaset metrów pod górkę. To w zasadzie jedyny fragment z takim podejściem. Później idziemy w miarę wypłaszczoną dróżką w doskonałym stanie, co pozwala swobodnie poruszać się rodzicom z dziećmi w wózkach, osobom z kijkami i seniorom. Sporo czasu poruszamy się w lesie, jednak momentami nasze oczy cieszą prześwity z pięknymi widokami. 

Zielony szlak na Rusinową Polanę
Zielony szlak na Rusinową Polanę

























Spokojnym tempem doszliśmy na skraj Rusinowej Polany po około 45 minutach. Z niewielkiego wzniesienia widzimy samą Rusinową Polanę, jak i dalszą część szlaku prowadzącą na Gęsią Szyję. Wokoło widzimy skutki halnego, który spustoszył część zalesionej części tego obszaru, jednak w żaden sposób nie odbiera to uroku tego miejsca.

W dole Rusinowa Polana, a powyżej podejście pod Gęsią Szyję.
Stąd już kilka minut marszu dzieli nas do celu. Już teraz widać jakie widoki będą nagrodą za te kilkadziesiąt minut na szlaku. Dzielnie maszerująca obok pięciolatka nie marudzi ;-) nie narzeka ;-) i bardzo już czeka na krótki piknik na Rusinowej. Idziemy...

Rusinowa Polana. Meta.
No i jesteśmy. Nie pokażemy wszystkiego dookoła, żeby nie psuć wrażeń na żywo :-) Z informacji praktycznych -> przy wejściu na Polanę mamy po prawej stronie kibelki a`la toi toi -> po lewej stronie bacówka, gdzie możemy zaopatrzyć się w oscypki lub góralskie serki. A co z owcami ? Ech ... dzisiaj się nie udało. Zapytaliśmy gaździny i mają być jutro. Dzisiaj owce u fryzjera. Czasami też są wypasane w innych miejscach, gdy na Rusinowej już ostro przetrzebią trawę. Może następnym razem się uda. A teraz czas na przerwę.

Na Rusinowej Polanie

Na Rusinowej Polanie

























No i to już koniec dzisiejszej wycieczki. Czas na powrót. Całość zajęła nam 3 godziny i 15 minut -> 7:45 wyjazd z Zakopanego i 11:00 powrót do Zakopanego. Czy jest to fajna opcja na spacer z dziećmi ? Tutaj rekomendacja samej Oliwki ;-)


Serdecznie pozdrawiamy i dziękujemy, że odwiedzacie nasz blog.

Cepry w Zakopanem

Komentarze

  1. Takie wycieczki to ja rozumiem! Dobrze, że do gór mam bardzo blisko. Fajnie tu sprawdzają się bagażniki od http://www.amos.auto.pl

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty