Z dzieckiem w Tatry po piękne krajobrazy. Kasprowy Wierch - Hala Gąsienicowa - Kuźnice

Witajcie Drodzy Wszyscy ! :-)

Dużo mamy ostatnio pytań od Was w sprawie alternatywnych propozycji wyjścia z dziećmi w góry poza tymi najbardziej oczywistymi jak Rusinowa Polana, Dolina Strążyska, Dolina Ku Dziurze itp. No i mamy coś wyjątkowego, co spełni oczekiwania całej rodziny w zakresie zarówno pięknych krajobrazów, jak i dostosowanej trudności trasy. Co sprawia że dość długa droga - około 9 km - jest bardzo atrakcyjna, ale nie spowoduje, że wykończy Was fizycznie ? Otóż to, że cały czas idziemy z górki, a nie pod górę. Zapraszamy więc na wycieczkę z Kasprowego Wierchu przez Halę Gąsienicową, Dolinę Jaworzynkę do Kuźnic. 




















Wybraliśmy dzień, który nie wróżył dobrej pogody. Jednak sprawdzone mapy online podpowiadały, że deszcz skończy się po godzinie 8:00. Z centrum Zakopanego do Kuźnic przywiezie nas bus, który od godziny 6:45 dość często kursuje w tym kierunku. Bilet to koszt 4 zł i nie musimy się martwić gdzie zaparkować samochód, tym bardziej że i tak nie ma możliwości podjechać autem do samych Kuźnic tylko trzeba trochę pomaszerować. Dlaczego Kuźnice ? Ponieważ w naszym wariancie propozycji wycieczki drogę na szczyt Kasprowego Wierchu pokonamy kolejką. To jedna z atrakcji, która już na starcie będzie świetną motywacją dla dzieci, ale również dorosłych. Tym sposobem oszczędzamy mnóstwo sił i dla osób ze słabą kondycją jest to wariant idealny. My byliśmy w Kuźnicach już po 7:00 co jest gwarancją braku tłumów ludzi, ale też daje możliwość zakupu biletu w kasie bez kolejki. Jeżeli wybieracie się później warto zawczasu kupić bilet przez internet na stronie https://www.sklep.pkl.pl/ Jedziemy !

W pochmurny deszczowy dzień panorama z Kasprowego Wierchu nie zawsze jest taka jakbyśmy oczekiwali.
Tak jak wspomnieliśmy wybraliśmy się w deszczowy dzień, jednak z prognozą dającą nadzieję na poprawę. Na szczycie Kasprowego Wierchu musieliśmy odczekać przy kawie i herbacie na przejście chmury deszczowej (tu się świetnie sprawdzi aplikacja na telefon Monitor Burz, która precyzyjnie w czasie rzeczywistym pokazuje nam co się dzieje na niebie) i jak tylko zaczęło się przejaśniać ruszyliśmy w kierunku żółtego szlaku (od stacji kierunek Świnica) Nie było nam dane cieszyć się całą panoramą (jakże piękną) ale to możecie zobaczyć TUTAJ. Po dojściu do Suchej Przełęczy - kilka minut dosłownie - mamy w lewo odbicie właśnie na żółty szlak, który prowadzi do Doliny Gąsienicowej. Idziemy cały czas w miarę szerokim szlakiem, po kamieniach (po deszczu trzeba uważać, bo ślisko) mając przed sobą coraz piękniejsze krajobrazy.

W drodze z Kasprowego Wierchu na Halę Gąsienicową, żółty szlak.

W drodze z Kasprowego Wierchu na Halę Gąsienicową, żółty szlak.

Oliwia na szlaku. Jak zawsze pozytywnie, bez względu na pogodę :-)
Po niecałej godzinie dotrzemy do dolnej stacji kolejki krzesełkowej, gdzie nasz żółty szlak łączy się z czarnym. Stąd już przyjemna prosta droga do pierwszego przystanku, czyli Schroniska Murowaniec. Trzeba tutaj wspomnieć, że pierwszy odcinek naszej wędrówki idzie dość mocno w dół, więc osoby mające problem z kolanami powinny założyć stabilizator lub przynajmniej opaskę odciążającą staw. Za nami prawie 3 kilometry wędrówki. Co na to nasza sześciolatka ? :-) Śpiewająco. Ani trochę zmęczenia tylko optymizm i piosenka na ustach. Zresztą zobaczcie sami:


To był dobry moment na chwilę odpoczynku. Dotarliśmy do schroniska, w którym skusiliśmy się na pomidorową z ryżem i pomidorową z makaronem. Jedna i druga pyszna, bardzo treściwa i duża porcja. Cena ? 10 zł. Naszym zdaniem bardzo przyzwoicie i adekwatnie do jakości. 

Schronisko Murowaniec na Hali Gąsienicowej
Schronisko Murowaniec na Hali Gąsienicowej




















Po chwili odpoczynku czas na dalszą część wycieczki. Teraz przed nami mega atrakcja, czyli przepiękna panorama rozciągająca się z Hali Gąsienicowej. O każdej porze roku inna, o każdej porze roku zachwycająca. 

Hala Gąsienicowa
Panorama z Hali Gąsienicowej w pochmurny letni dzień.
Panorama z Hali Gąsienicowej w słoneczny jesienny dzień.
Zamieszczamy dwa zdjęcia z naszych różnych wypraw, aby pokazać jak pięknie jest w tym miejscu bez względu na pogodę. Prawda, że jest efekt łał ? :-) No to teraz mamy dwie opcje do wyboru -> pierwsza to iść dalej w kierunku Przełęczy między Kopami i dalej do Doliny Jaworzynki, czy też druga opcja - poświęcić trochę czasu i energii i pójść w górę nad Czarny Staw Gąsienicowy. Od razu powiemy, że warto iść nad Czarny Staw i taki opis dla Was przygotujemy. Na ten moment skupiamy się na dalszej drodze. Niebieskim szlakiem idziemy z Hali Gąsienicowej w kierunku rozwidlenia szlaków na Przełęczy między Kopami.

Przełęcz między Kopami w drodze do Kuźnic
Na przełęczy mamy sporo miejsca na przystanek, aby chwilę usiąść, uzupełnić płyny, po prostu posiedzieć. Przy dobrej pogodzie mamy stąd przepiękną panoramę gdzie daleko w dole zaczynają się pojawiać zabudowania Zakopanego. No ale przed nami jeszcze ponad 3 kilometry marszu, więc nie ma to tamto i trzeba iść. Z przełęczy mamy dość mocne zejście w dół żółtym szlakiem w kierunku Doliny Jaworzynki (można wybrać drugi wariant, powrót niebieskim szlakiem przez Boczań, oba warte uwagi, oba zupełnie inne). My idziemy żółtym tym razem. Ot chociażby dlatego, że przy deszczowej pogodzie naszym zdaniem niebieski szlak przez Boczań w jego ostatniej fazie może być mocno śliski. 

żółty szlak do Doliny Jaworzynki
żółty szlak do Doliny Jaworzynki




















Nasza trasa wciąż skąpana w chmurach, ale jest ciepło i nie pada, więc idzie się bardzo dobrze. Po drodze mijamy jeszcze dwa punkty wypoczynkowo widokowe i zaczynamy schodzić na wypłaszczenie, które rozpoczyna bardzo przyjemną część naszej wycieczki, czyli spacer Doliną Jaworzynką.

Dolina Jaworzynka na żółtym szlaku do Kuźnic

Dolina Jaworzynka na żółtym szlaku do Kuźnic
Dolina jest bardzo spokojna, malownicza, ozdobiona starymi szałasami pasterskimi. Daje też obietnicę, że to już tylko kawałek drogi dzieli nas od końca wycieczki. Tym sposobem prawie 9 kilometrów mamy w nogach :-) Ale jakże piękne to były kilometry. Mamy nadzieję, że zachęciliśmy Was do takiej właśnie nietypowej jak na Tatry wycieczki, która ma to do siebie, że cały czas idziemy w dół :-) Dla dzieci jest to mega frajda i okazja do odwiedzenia miejsc, które choć piękne nie dla każdego pieszo osiągalne z dołu. Naszym zdaniem od 4 roku życia jak dziecko nauczone jest długiego spacerowania spokojnie można tą trasę atakować. Oczywiście nie nadaje się ona na wyprawę z wózkiem. Takie szlaki opisujemy osobno. Tak więc dziękujemy Wam bardzo za spędzoną chwilę na czytaniu i zapraszamy ! Podzielcie się później swoimi wrażeniami. Koniecznie :-)

Pozdrawiamy,
Ekipa Ceprów

Komentarze

Popularne posty