Jaskinia Bielańska, prawdziwa perełka tuż za granicą polsko słowacką. Bardzo polecamy !

Drodzy ! Ależ dzisiaj mamy dla Was odkrycie :-)

Mimo, że już tyle czasu mieszkamy na Podhalu, dopiero deszczowe prognozy na weekend "zmusiły" nas do kombinowania, gdzie by pojechać w wolnym czasie, aby było pięknie, ale w razie poważnej niepogody mocno nie zmoknąć. No i oczywiście aby naszej sześciolatce również się podobało, bo to kluczowe w przypadku naszych planów :-)  


 

Wielokrotnie przejeżdżaliśmy obok, ale jakoś zawsze celem był inny kierunek. Tym razem wyjazd na Słowację do Tatrzańskiej Kotliny to był plan bardzo konkretny. Cel główny -> Jaskinia Bielańska (Belianska Jaskyna). To zaledwie 17 km od przejścia granicznego w Jurgowie. Jakoś bardziej lubimy tą granicę niż Łysą Polanę. Bardziej komfortowo się jedzie, bardziej płasko, bez ciągłych zakrętów w prawo i lewo. 

Cel na mapie google -> KLIK

Po dojechaniu do Tatrzańskiej Kotliny po obu stronach drogi mamy parkingi. Koszt 3,5 Euro za auto / dzień. Po prawej stronie tuż za stoiskami z pamiątkami mamy krótki szlak prowadzący do wejścia do Jaskini Bielańskiej. Do pokonania mamy prawie 900 metrów dość mocnym podejściem pod górę. Dla osób ze słabszą kondycją może to stanowić spory wysiłek, ale naprawdę warto. Po dojściu na górę mamy na wprost kasę, za kasą dla potrzebujących są toalety, można też kupić jakieś pamiątki, w razie deszczu dla oczekujących na wejście do jaskini są miejsca zadaszone. Wejście jest oczywiście płatne. W cenie jest przewodnik słowacki. Kluczowe miejsca w jaskini tłumaczone są na język polski. Ważne info ! W kasie płatność tylko gotówką. 

Wszelkie informacje odnośnie godzin wejść, cen, zniżek, itp. znajdziecie TUTAJ

No i zaczynamy ... początek po wejściu wydaje się być mało interesujący, ale to tylko przedsmak tego co się wydarzy później, a będzie naprawdę pięknie. Poniżej trochę zdjęć z wycieczki. Ważne info ! Aby móc robić zdjęcia w jaskini (jest przewodnik, który to weryfikuje) trzeba wykupić pozwolenie w kasie, które kosztuje 10 Euro.  

A zdjęcia robić warto ... zobaczcie sami:











 

Chyba nie musimy już bardziej zachęcać, prawda ? Przyznajcie, że jest to coś absolutnie wyjątkowego i pięknego. A to tylko fragment atrakcji. Całość przejścia zajmuje ok 70 minut. Składają się na to spacer, opowieści przewodnika i ... tutaj niespodzianka, pokaz typu "światło i dźwięk" przy jednym z finałowych etapów, przy sali koncertowej. 


Oczywiście ten filmik nie oddaje klimatu sytuacji, jednak każdy będzie zachwycony bez wyjątku. Po pokazie udajemy się wprost do wyjścia. Przed nami powrotne kilkaset metrów w stronę parkingu, ale jeszcze trzeba coś zjeść, przed dalszą podróżą w kierunku Tatrzańskiej Łomnicy. 

I tutaj wypatrzyliśmy restaurację U Furmana, tuż obok parkingu. To co nas przekonało, to napis "kuchnia słowacka" Ależ to było smaczne ! Najprawdziwsze halusky oraz gulasz z baraniny pierwsza klasa. Ładnie podane, świeżo robione, jak na lokalizację typowo turystyczną ceny przyzwoite. Zresztą tutaj można podejrzeć MENU.




Polecamy to miejsce, tym bardziej, że obsługa też na dobrym poziomie. Panie miłe, uśmiechnięte, szybko ogarniają temat :-) 

Drodzy, podsumowując powyższe polecamy tą szybką wycieczkę. Nas zaskoczyła bardzo pozytywnie. Nadaje się dla każdego, również dla rodzin z chodzącymi dziećmi. Jest pięknie, zjawiskowo, niepowtarzalnie. Nawet dla kogoś, kto specjalnie jaskiniami się nie interesuje. Przestrzeń jest świetnie przygotowana, oświetlona, bezpieczna. Pamiętajcie tylko aby bez względu na pogodę i temperaturę zewnętrzną zawsze wziąć coś ciepłego do ubrania. Wewnątrz temperatura wynosi ok 5-6 stopni. Trasa ma ponad 1,3 km. Przewyższenie 125 metrów. 

Dobrej zabawy !

Komentarze

Popularne posty